Artykuł sponsorowany

Dlaczego konstrukcja filtra DPF decyduje o przebiegu regeneracji w jeździe miejskiej

Dlaczego konstrukcja filtra DPF decyduje o przebiegu regeneracji w jeździe miejskiej

Kierowca samochodu z silnikiem Diesla, poruszający się głównie po zatłoczonych ulicach miasta, często obserwuje niepokojące objawy. Kontrolka układu wydechowego zapala się u niego znacznie częściej niż u użytkowników pokonujących regularnie długie trasy autostradowe. Wielu właścicieli pojazdów próbuje wymuszać wypalanie osadów podczas jazdy, nie rozumiejąc mechanizmów nawracającego problemu. Różnice w zachowaniu układów oczyszczania spalin wynikają nie tylko z samego stylu prowadzenia auta. Kwestią decydującą o przebiegu tego procesu jest wewnętrzna budowa elementu oraz warunki termiczne panujące pod podwoziem. Zastosowane materiały i powłoki katalityczne bezpośrednio determinują zdolność pojazdu do samoczynnego oczyszczania się w ruchu miejskim.

Wpływ materiału wkładu na temperaturę zapłonu sadzy

Rdzeń filtra cząstek stałych produkuje się najczęściej z dwóch podstawowych materiałów, z których każdy wykazuje inną specyfikę cieplną. Kordieryt charakteryzuje się dobrą odpornością na nagłe zmiany temperatury oraz niższymi kosztami produkcji, co sprawia, że trafia do wielu popularnych modeli aut. Węglik krzemu wyróżnia się z kolei znacznie wyższą przewodnością cieplną oraz wytrzymałością mechaniczną na skrajne obciążenia. Niezależnie od bazy nośnika kluczową funkcję pełni warstwa katalityczna, zawierająca najczęściej metale szlachetne takie jak platyna czy tlenki ceru. Obecność aktywnych związków chemicznych obniża temperaturę utleniania sadzy, ułatwiając rozpoczęcie procesu regeneracji.

Brak powłoki katalitycznej sprawia, że cząstki węgla ulegają spaleniu dopiero po przekroczeniu bardzo wysokich wartości granicznych. Wymaga to stworzenia w układzie wydechowym skrajnych obciążeń, trudnych do wygenerowania w normalnym ruchu drogowym. Filtry wyposażone w zaawansowany katalizator radzą sobie ze zjawiskiem zapłonu znacznie wcześniej. Według analiz instytutów badawczych, takich jak niemiecki Fraunhofer IKTS, w optymalnych warunkach powłoka pozwala obniżyć punkt zapłonu sadzy z poziomu 500–600°C do przedziału 300–450°C. Taka właściwość całkowicie zmienia dynamikę regeneracji pasywnej.

Konstrukcje oparte na węgliku krzemu połączonym z wydajną warstwą katalityczną szybciej osiągają odpowiednie parametry termiczne. Dzięki temu system sterowania silnikiem rzadziej wymusza dodatkowy dotrysk paliwa w celu sztucznego podniesienia temperatury spalin. Różnice w częstotliwości zatykania się elementów wydechowych wynikają więc bezpośrednio z decyzji inżynieryjnych podjętych na etapie projektowania pojazdu.

Gromadzenie osadów a ograniczenia jazdy na krótkich dystansach

Proces samoczynnego oczyszczania wkładu dotyczy wyłącznie jednego rodzaju zanieczyszczeń. Podczas jazdy spalana jest sadza, która powstaje jako naturalny efekt niecałkowitego spalania oleju napędowego. W kanalikach filtra gromadzi się jednak również popiół pochodzący z dodatków uszlachetniających zawartych w substancjach smarnych. Popiół ma charakter niepalny, dlatego pozostaje wewnątrz struktury ceramicznej i stopniowo zmniejsza pojemność roboczą układu. Żadna procedura wymuszona z poziomu sterownika silnika nie potrafi usunąć tego rodzaju zabrudzeń.

Warunki miejskie są wyjątkowo niesprzyjające dla procesów termicznych. Podczas jazdy w korkach temperatura gazów wylotowych rzadko przekracza barierę pozwalającą na uruchomienie naturalnego utleniania. Krótkie trasy, regularne zimne rozruchy oraz częste postoje na światłach powodują ciągłe wychładzanie bloku silnika. Aktywna faza oczyszczania wymaga zazwyczaj utrzymania podwyższonej temperatury przez kilkanaście do kilkudziesięciu minut ciągłej jazdy ze stałą prędkością. Zgaszenie silnika skutkuje przerwaniem cyklu i wymusza ponowne podjęcie próby przy kolejnej podróży.

W momencie, w którym naturalne procedury zawodzą na skutek nagromadzenia popiołów, niezbędna staje się regeneracja filtra cząsteczek stałych. Krok ten przenosi problem ze sfery eksploatacyjnej do serwisowej. Firmy obsługujące układy wydechowe diagnozują stopień zapchania i usuwają osady w warunkach warsztatowych. Tego typu usługi wykonuje między innymi Turbo Serwis Grzegorz Wołk, działający pod marką DPF Centrum. Zabiegi czyszczenia przeprowadzane za pomocą specjalistycznych urządzeń wypłukują zablokowany popiół, przywracając przepustowość kanałów ceramicznych.

Pojawienie się błędu na desce rozdzielczej nie zawsze oznacza zaniedbania po stronie kierowcy. Ograniczenia wynikające z jazdy na krótkich dystansach nakładają się na specyfikację techniczną samego wkładu. Elementy o słabszej powłoce katalitycznej lub mniejszej pojemności całkowitej wymagają częstszej interwencji z zewnątrz. Ignorowanie nawracających przerw w procedurze wypalania prowadzi zazwyczaj do rozrzedzenia oleju napędowego i dalszych uszkodzeń mechanicznych jednostki.

Prawidłowa ocena stanu elementu wymaga uwzględnienia kilku czynników jednocześnie. Mechanik analizujący problem musi wziąć pod uwagę budowę wewnętrzną części, codzienny profil tras pokonywanych przez właściciela oraz proporcje między palną sadzą a trwałym popiołem. Tylko połączenie diagnostyki fizycznej z odpowiednim serwisowaniem pozwala na bezawaryjną eksploatację nowoczesnego silnika wysokoprężnego w gęstym ruchu miejskim.